Przejdź do treści
Marszruta Doradztwo operacyjne dla producentów

O mnie

Dwanaście lat w przygotowaniu i planowaniu produkcji, najczęściej w zakładach, którym zamówień przybywało szybciej niż mocy.

Nazywam się Karol Wierciński. Przez dwanaście lat pracowałem w przygotowaniu i planowaniu produkcji: najpierw jako technolog w zakładzie obróbki skrawaniem, potem jako kierownik planowania w firmie montującej konstrukcje stalowe na zamówienie. Zwykle trafiałem tam w momencie, w którym zamówień przybywało szybciej niż mocy: po uruchomieniu drugiej zmiany, po przejęciu klienta z upadłej konkurencji, po decyzji o produkcji krótkich serii dla nowej branży.

Za każdym razem powtarzał się ten sam obraz. Maszyny nowoczesne, ludzie doświadczeni, zlecenia w systemie, a wyroby wychodziły po terminie. Nie z braku mocy, tylko dlatego, że nikt nie potrafił powiedzieć, według czego układa się kolejność i kto może ją zmienić. Uporządkowanie tego zajmowało kwartał i dawało więcej niż zakup kolejnej obrabiarki.

Jak pracuję

Zaczynam od hali i od danych o zamkniętych zleceniach, nie od prezentacji. Planista i mistrzowie zwykle wiedzą, gdzie stoi materiał, tylko nikt nie zebrał tych zdań w jednym miejscu i nie zestawił ich z tym, co widzi zarząd w raporcie terminowości.

Nie przynoszę gotowego modelu planowania. Reguła kolejności, która działa przy dwóch tygodniach cyklu i powtarzalnych wyrobach, rozpada się przy produkcji jednostkowej z dokumentacją od klienta. Zamiast szablonu przynoszę pytania, które trzeba rozstrzygnąć, i pilnuję, żeby odpowiedzi zapadły na warsztacie, a nie w korespondencji.

Kończę wtedy, gdy plan na tydzień powstaje bez mojego udziału. Doradztwo, które przechodzi w stałą obecność, przestaje być doradztwem i staje się kolejnym etatem w strukturze, którą właśnie upraszczaliśmy.

Czym się nie zajmuję

  • Wdrożeniami systemów ERP i MES. Wskazuję, czego brakuje w danych, wdraża dostawca albo dział informatyki.
  • Audytami certyfikacyjnymi i dokumentacją systemów jakości.
  • Zastępstwem na stanowisku kierowniczym ani pracą na etacie.
  • Szkoleniami otwartymi. Pracuję z konkretnym zakładem i jego kolejką zleceń.

Poza pracą u klientów

Piszę newsletter, w którym rozkładam na części pojedyncze problemy z planowania produkcji. Prowadzę też zajęcia na studiach podyplomowych z zarządzania produkcją, bo nic tak nie weryfikuje własnych przekonań jak pytanie osoby, która nie zna żargonu hali.

Newsletter

  • Jeden dłuższy tekst w miesiącu, zawsze o konkretnym problemie z planowania produkcji.
  • Materiały robocze: listy kontrolne, wzór karty zlecenia, pytania na spotkanie ze sprzedażą.
  • Wypisanie się jednym kliknięciem, bez pytań i bez opóźnień.

Jeden list w miesiącu. Adresu nie przekazuję dalej. Jak przetwarzam dane.